5 kwietnia 2015

Plaże w Mangalore - Czy warto?

Mangalore leży nad morzem, oczywistym więc jest że będą tutaj różne plaże. Zachodnie wybrzeże Indii słynie przecież z pięknych, często dzikich plaż o złotych piaskach. Wprawdzie nie wszędzie rozwinięta jest turystyka, ale wielokrotnie można trafić na prawdziwe perełki. 

Jak w Mangalore przedstawia się kwestia plaż? Które są godne uwagi? I czy warto w ogóle poświęcać na nie swój czas? Udzielił mi się ostatnio nastrój podsumowań. W Mangalore już nie mieszkam. Czas więc na więc na podsumowanie.  

Plaże miejskie:


  •      Panambur beach

Główna plaża miejska w Mangalore. Wydawać by się mogło, że jest już za miastem, ale to dlatego że teren dookoła nie posiada żadnych zabudowań mieszkalnych. Jest za to port. Ogromny port! Cała okolica to przemysłowa dżungla. Największą zmorą jest droga prowadząca na plażę. Jezdnia zawalona jest jakimś błotem, mułem i węglem. Setki ciężarówek pędzących z i do portu, a do tego industrialne metalowe konstrukcje odstraszają. Zaraz naprzeciwko portu mamy dodatkowo olbrzymią petrochemię. Nie będę owijać w bawełnę. Okolica to po prostu koszmar, choć oczywiście każdy kraj potrzebuje przemysłu, a te dwa molochy dają tutaj ludziom mnóstwo pracy.  

Gdy uda się dojechać pod samą plażę jest już trochę lepiej. Mamy tam różne budki z jedzeniem, atrakcje typu wielbłąd, konie, czasem słonie, skutery wodne, łódki. W niedzielę jest strasznie oblegana. Przez większość czasu jest strzeżona, ale pływanie to raczej potaplanie się przy brzegu. Prądy morskie są bardzo silne i sporo osób utonęło. Choć chciałabym móc powiedzieć, że główna plaża w Mangalore jest super, to niestety nie mogę i z bólem serca ale szczerze odradzam. Miejscowi ją uwielbiają, ale powiedziałabym, że to tym gorzej. 

Port. Obecnie tak blisko podejść się nie da. Na plaży stoi wojsko i nie pozwala robić zdjęć. 



Typowa niedziela po południu.

























  •      
  • Tannirbavi

Spokojniejsza plaża oddzielona od miasta rzeką. Krótka przeprawa rzeki łódką jest dodatkową atrakcją. Łódka odpływa koło Sultan Battery, czyli jedynej zachowanej wieży strażniczej Sułtana Tipu w Mangalore. Czy chociaż tą plażę polecam? Tak średnio. Niestety i to miejsce nie zachwyca w żaden sposób. To dobre miejsce dla lokalnych Indusów, ale raczej tylko dla nich. Morze jest wzburzone i wyrzuca na brzeg tony śmieci. Z tego samego powodu można się też często natknąć na zwłoki morskich zwierząt.



Do takiego pomostu przybija statek. Rejs nie trwa nawet 5 minut. A rzeka "pachnie" rybami.
















































Kilka lat temu miała tu miejsce katastrofa. U wybrzeża zatonął statek. Nie udało się usunąć wraku.































Plaże poza miastem:



  •     Someshwar beach

Kilkanaście kilometrów na południe od miasta zaczyna się w końcu ładniejszy krajobraz. Plaża w Someshwar jest zdecydowanie godna polecenia. Piasek jest czysty, plaża szeroka, dookoła sporo skał oraz niewielka świątynia. Naprawdę urokliwe miejsce, choć plaża przez względy kulturowe raczej nie jest kąpielowa (a przynajmniej nie w bikini).
























  •      Ullal beach

    Plaża w Ullal ma do zaoferowania tylko jedno miejsce, lekko już podupadający choć wciąż godny uwagi resort Summer Sands. Płaci się tutaj 100Rs za wstęp, a w cenie jest jeden drink i kanapka. O plaży nie warto nawet tutaj specjalnie wspominać. Cały teren jest zdominowany przez muzułmanów. Choć z resortu wchodzi się wprost na plaże, to od razu wchodzi się w tłum burek i innych abaj. 

    •     Mukka (Surathkal) Beach
    Tym razem plaża położona kilka kilometrów na północ od miasta. To miejsce jest naprawdę super! Tłumów nie ma, za to jest super latarnia morska i świątynia na skale. Naprawdę świetne miejsce by spędzić popołudnie. Wprawdzie pływanie w strojach kąpielowych i tu zakrawa o sensację, ale mimo tego plaża jest bardzo godna uwagi.














  • Kaup beach

  • A na koniec perełka! Plaża Kaup od Mangalore oddalona jest o 40km na północ. Tak naprawdę leży już nieopodal Udupi. Miejsce to jest jednak piękne i na pewno warto tu zajrzeć. Przede wszystkim jest tu działająca od niemal 100-lat latarnia morska, a do tego wstęp na górę kosztuje jakieś grosze (około 50Rs). Jest czysto, urokliwie, i pięknie. Wychodzi więc na to, że plażami w Mangalore nie ma co sobie zawracać głowy i lepiej od razu udać się w stronę Udupi.








    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...