26 września 2014

Hulivesha - Tygrysy z Mangalore

Navratri to szczególny czas w Mangalore oraz w całym regionie Tulu Nadu. Region, mimo że w sumie niewielki, to bardzo bogaty kulturowo. Właśnie teraz przez kolejne 9 dni można zobaczyć najsławniejszy lokalny symbol - tygrysy Hulivesha. 

Tygrysy oczywiście nie są prawdziwe! W żadnym momencie świętowania nie pojawia się żaden żywy tygrys, co jest istotne, zwłaszcza po wypadku sprzed kilku dni, gdy tygrys zagryzł człowieka w delhijskim zoo. 

Tygrysy w Mangalore to oczywiście przebrani ludzie. Tradycyjnie tańczą jedynie chłopcy i mężczyźni, choć w zeszłym roku widziałam jedną kobietę! Tańce można obserwować także podczas dwóch poprzednich festiwali Krishna Janmashtami oraz Ganesh Chaturthi, lecz Navaratri to zdecydowanie najlepszy czas by zobaczyć ich w pełnej krasie. Poza tym to właśnie teraz tańce są dosłownie codziennie. 

Tradycyjnie tancerzami byli rolnicy, którzy pod koniec monsunu nie mieli już pieniędzy, więc w zamian za tańce i występy, wyższe klasy ofiarowywały im datki finansowe. Obecnie w zasadzie każdy może podjąć się tańca i nawet pewien menedżer banku bierze z tej okazji co roku urlop, by codziennie uczestniczyć w występach. Taniec miał mieć też znaczenie religijne. Jeśli po modlitwach do bogów życzenie wiernego się spełniło, to w zamian był on zobowiązany do uczestnictwa w festiwalu i tańca niczym w transie, do ostatnich sił. Dlatego też, w czasach gdy ludzie byli bardziej religijni niż obecnie, tańczące tygrysy robiły niesamowite wrażenie, a tańczący wczuwali się niesamowicie w swoją rolę. Obecnie wiele z uczestników tańczy jakby chciało a nie mogło. Czasem aż wzbudzają irytację, gdyż stoją i ledwo się ruszają. Podobno też taniec miał uczcić boginię Sharadę (lokalna wersja Saraswati), której ulubionym zwierzęciem był tygrys. Jednakże obecnie mało kto w ogóle o tym wie.

Akrobacje na ulicy.
Przebranie tygrysa to w zasadzie jedynie specjalne majtki i peruka. Reszta to farba. Całe ciało uczestników pokryte jest farbą. Oprócz motywu tygrysiego, widać również leoparda, geparda czy inne. Sesja malowania poprzedzona jest depilacją całego ciała. Następnie artyści pokrywają ciało emalią, taką którą maluje się np. ściany. Powoduje to okropne pieczenie i z pewnością może być niebezpieczne dla zdrowia! Tancerze noszą farbę cały czas przez kolejne dni, aby się nie ścierała śpią na dużych liściach bananowca. Farba jest znów odnawiana na 1-2 dni przed ostatnią procesją.

Tańce są dzikie i pełne akrobacji. Mamy salta w powietrzu, stanie na rękach, podskoki, wymachiwanie głową. Na tym filmiku widać jak to mniej więcej wygląda: 



Podobny festiwal można zaobserwować w sąsiedniej Kerali, w mieście Thrissur, gdzie festiwal nazywany jest Puli Kali i odbywa się z okazji święta Onam (coś w stylu dożynek).

Uczestnicy są członkami całych wieloosobowych grup, włącznie z muzykami i przewodnikiem. Ich zadaniem jest krążyć z głośną procesją ulicami miasta i zachęcać ludzi by zaprosili ich do swoich domów, czy sklepów. Tak naprawdę nie jest ciężko znaleźć chętnych, którzy zapłacą za ich występ. Lokalni mieszkańcy są tak dumni z tej tradycji, że z chęcią wyciągają mniejsze i większe kwoty. Kuzyn męża był swego czasu, tak oszalały na ich punkcie, że zapraszał ich do domu na 1-2 godzinne występy, zapraszał gości i płacił za wszystko słoną kasę. Jak to się mówi, kto bogatemu zabroni? :)

Grupa tancerzy przed sklepem.
Kulminacją jest dzień procesji z okazji Dasary, kiedy liczne grupy przewożone są na tablach, a tancerze cali obwieszeni pieniędzmi tańczą i chwalą się zgromadzoną gotówką. 

Niedawno się zszokowałam, gdyż usłyszałam, że przed laty elementem tańca było też polowanie na owce, na żywe owce! Tancerze rzucali owcami między sobą! Wprawdzie ich nie zabijali ale i tak, sam fakt jest szokujący. Praktyka została całe szczęście zabroniona.

Tygrysy całe obwieszone żywą gotówką podczas procesji z okazji Dasary. 
Grupa taneczna przewożona na tablo podczas procesji.
Tygrys w tańcu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Wasze komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...