4 sierpnia 2014

Woda różana, jeden z sekretów urody Hindusek

Woda różana od wieków używana była do pielęgnacji przez kobiety w Indiach oraz na Bliskim Wschodzie. W dawnych czasach, gdy nie istniały gotowe sklepowe kosmetyki, była jedną z podstaw pielęgnacji tutejszych kobiet. Wodę taką można nawet dziś przygotować samemu z płatków róż. O ile naturalna woda różana powinna składać się jedynie z wody destylowanej oraz ekstraktu z płatków róż, to obecny rynek wypełniają raczej produkty z różnymi dodatkowymi składnikami.

Royal Falooda
Pierwszy raz z wodą różaną zetknęłam się właśnie w Indiach. Jakoś wcześniej o niej nie słyszałam, ani nie widziałam jej w żadnej polskiej drogerii. Zobaczyłam ją na półce będąc w gościach i zastanawiałam się czy to służy do jedzenia czy do ciała :D Mamy w Indiach też jedzenie o smaku różanym, np. mój ukochany deser lodowy Royal Falooda! Kosmetycznej wody różanej jednak nie radzę jeść. 

Woda różana to naturalny kosmetyk, stąd też mój początkowy brak przekonania. Wydawało mi się że ta woda nic nie robi. Stosowana jednak regularnie daje bardzo zadowalające, choć delikatne efekty. Dodatkowo jest bardzo łagodna i nie powinna nikogo podrażniać, a piękny zapach róży działa relaksująco. Różany zapach może jednak wiele osób zniechęcać, gdyż kojarzy się z przestarzałymi kosmetykami dla babć :) 








Wodę różaną w Indiach oferuje niemal każdy producent kosmetyków. Dotychczas przetestowałam cztery, które są dla mnie najłatwiej dostępne. 

1. Banjara's Rose Water - Kosmetyki tej firmy można dostać tylko w południowych Indiach (kiedyś szukałam bezskutecznie w Mumbaju). Ma delikatny różany zapach, za to wyczuwam tu też lekko medyczną nutę. Delikatne działanie i przystępna cena sprawiają, że najczęściej ją kupuję.

2. VLCC Rose Water Toner - Bardziej tonik z dodatkiem wody różanej, za to z bardzo ładnym zapachem róży, który jest jednak dość silny. Zawiera różne inne ekstrakty np. z aloesu, daktyli. Działanie ma zdecydowanie silniejsze od pozostałych wód (choć nadal jest delikatny). Tą wodę używałam tylko jako tonik. 

3. Dabur Gulabari - Ma zdecydowanie najbardziej sztuczny zapach "plastikowej róży". Posiada w składzie aż 2 rodzaje konserwantów oraz 2 rodzaje parabenów. Woda ta jest za to bodaj najłatwiej dostępna i najtańsza. Można ją kupić po prostu wszędzie. 

4. Fabindia - Rose facial water - jedyna w pełni naturalna woda różana w tym zestawieniu. Niestety też najdroższa. Chciałam jednak spróbować czym się różni naturalna woda od tych z tańszej półki. Posiada idealnie rozpylający atomizer, więc będę mogła przelać później do butelki tańszą wodę. Zapach delikatny choć wyczuwalny. Tak faktycznie pachną róże! 

Całkowicie naturalną wodę ma też w Indiach Khadi, jednak te produkty są w zasadzie niedostępne w moim mieście :(

Tak naprawdę producent ma tu mniejsze znaczenie i może być on dowolny, gdyż liczy się jedynie skład. Jestem przekonana, że wody różane występują też w innych krajach, np. arabskich.

Niestety w Indiach często nie ma pełnej listy składników na produktach :( Jakoś nie wierzę, że naturalna woda różana z Fabindia nie posiada absolutnie żadnego konserwantu. Przecież jakoś musi wytrzymać na półce długie tygodnie. Dla zainteresowanych składy:

















DO CZEGO W INDIACH WYKORZYSTUJE SIĘ WODĘ RÓŻANĄ:

  • Jako tonik odświeżający twarz. Cerę suchą lekko nawilży i zmiękczy. Cerę tłustą nie zapcha, usunie sebum łącząc lekkie nawilżanie z oczyszczaniem. Podobno ma też działanie antystarzeniowe. 
  • Jako mgiełka do twarzy.
  • Na cienie i worki pod oczami. Trzeba nasączyć lekko waciki i trzymać na oczach kilka minut.
  • Do mieszania własnego toniku, jako baza do której dodamy inne składniki.
  • Jako wcierka w skórę głowy. Nawilży skalp, bez przetłuszczenia, co może pomóc w zwalczaniu łupieżu.
  • Jako płukanka do włosów po umyciu. Trzeba ją wtedy wymieszać z zimną wodą i płukać włosy.
  • Do naturalnych maseczek w proszku, np. z glinek. Można bowiem maseczkę w proszku rozrobić wodą różaną, zamiast zwykłą, dla lepszego działania i przyjemniejszego zapachu.









Do czego się nie nadaje i kto powinien unikać:

  • Unikać powinny osoby nie lubiące zapachu róży.
  • Woda różana nie nadaje się do usuwania makijażu, gdyż jej działanie jest w tym zakresie za słabe.

Za ciosem wody różanej, wyprodukowano w Indiach też różne dodatkowe różane produkty, np. żele do mycia twarzy, kremy. Róży w nich tyle co kot napłakał, za to sama chemia. 

Woda różana z jednej strony jest bardzo przyjemna, lekka, ale jej działanie nie jest spektakularne. W przypadku naturalnych kosmetyków należy raczej postawić na regularność, żeby uzyskać efekty. To jeden z tych produktów, które w moim wypadku nie zrewolucjonizował mojego życia, ale przez zapach, nieszkodliwość, dobre działanie na cerę trądzikową jestem zawsze na tak! W Indiach, gdzie często jest bardzo gorąco i wilgotno, wolę buzię w ciągu dnia przetrzeć wodą różaną na waciku niż myć twarz żelem, np. jeśli jestem tylko w domu. Polecam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Wasze komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...