27 lipca 2014

Uwaga słoń!

Z cyklu Indyjskie drogi. 
Nigdy nie wiadomo co się na nich zastanie. Można na przykład zastać słonia!


























Uwaga słoń! A wraz ze słoniem wędrowni kapłani-naganiacze. Z czegoś przecież trzeba żyć. A słoniem łatwo wzbudzić sensację. Słoń dużo je, trzeba więc pieniędzy. Ludzie, ludzie, komu błogosławieństwo od słonia?! Tobie? Tobie? Chodź zostaniesz pobłogosławiony! Pani, wysiadaj z tego samochodu, chodź na błogosławieństwo! Wychodźcie z domu! Słoń!























Ludzie więc wychodzą całymi rodzinami z domu, wszyscy gromadzą się nieopodal bramy. Słoń ich błogosławi trąbą, a pieniążki idą do naganiaczy. Słoń dostaje też często banany i kokosa. Oczywistym jest przecież, że słoń to zwierze święte. W końcu nie na darmo najpopularniejszym w tych regionach bogiem, jest słoniogłowy Ganesha. Ruch uliczny musi sobie jakoś radzić, słoń ważniejszy.























Dzięki ludzie! Teraz nic już wam nie grozi. Słoń was pobłogosławił. Tylko najpierw dajcie mi pieniążki. Zaraz na ganku ustalimy odpowiednią zapłatę.

Puk! Puk! Kto tam? To tylko ja - słoń! 
Podobał się? To daj pani pieniądze na słonia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Wasze komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...