10 czerwca 2014

Co robić w Mangalore? - Trzy miejsca w centrum miasta.

Mangalore nie jest jakąś wybitnie atrakcyjną turystycznie miejscowością. Nie sądzę, żeby ktoś kto leci do Indii tysiące kilometrów chciał koniecznie zobaczyć akurat to konkretne miasto. Są po prostu znacznie bardziej znane i ciekawe miejsca i to całkiem niedaleko. Jednakże zauważyłam, że sporo osób traktuje to jako miejsce przesiadkowe. Turyści często kręcą się po mieście. Sporo pociągów z Mumbaju kończy tutaj swój bieg i jadąc do Kerali można się przesiąść do kolejnego. Mangalore jest też niedaleko Goa. Pociąg stąd jedzie na Goa kilka godzin. Autobusy też jeżdżą, ale są znacznie droższe, a obecnie stan drogi w pewnych odcinkach przed Goa jest fatalny. Nieopodal (120 km) mamy Coorg, krainę plantacji kawy, a zaraz na wschód za Ghatami Zachodnimi sporo ciekawych miejsc. Oczywiście można taki dzień przesiadkowy potraktować jako dzień na zakupy. Sklepów nie brakuje. Jeżeli jednak chce się zobaczyć coś więcej to jest kilka ciekawych miejsc.



1. St. Aloysius Chapel


Kościół położony w samym centrum miasta na wzgórzu. W sumie jest to cały kompleks budynków, a głównie są to sale lekcyjne, gdyż mieści się tam liceum, podobno najlepsze w mieście. Kaplica to tylko mała część. W środku malowidła na ścianach, suficie. Bardzo ładnie zachowane. Pan strażnik pilnuje i oprowadza za darmo po angielsku, a na koniec każe wpisać się w zeszyt i jeśli ktoś ma ochotę można zostawić datek. W środku nie wolno robić zdjęć. Obok mamy instytut języka konkani (katolickiej wersji tego języka) oraz muzeum miejskie. W sumie nic wielkiego. Trzeba wejść na piętro i wykupić bilet (około 20Rs). W środku jest zaraz przy wejściu popiersie papieża Jana Pawła II, jeżeli powie się, że jest się z kraju papieża, pan pilnujący robi dziwną minę :D Nieopodal, jakieś 200 metrów dalej jest duże centrum handlowe. 


Wchodząc do kościoła trzeba zdjąć buty. Po prawej popiersie malowniczego fresków.
 
Muzeum miejskie


2. Kudroli Gokarnath Temple


Nowoczesna świątynia. Nie jest to zabytek, ale z całą pewnością jest warta obejrzenia, gdyż jest wyjątkowo ładna. Warto wybrać się tam za dnia gdy lśni w słońcu, jak i wieczorem, gdy jest pięknie oświetlona. Wiele zakątków świątyni może się wydać kiczowate (zwłaszcza osobom krytycznym w stosunku wszystkiego co indyjskie). Z przykością muszę przyznać, że moja mama wyśmiała zdjęcia ze świątyni, za kicz i brzydotę. Hmm... Trudno.  Ja sama staram się podejść do tej jakże odmiennej kultury w miarę z szacunkiem. Nawet jeśli mnie coś nie zachwyca, czy wręcz się nie podoba, traktuję to jako doświadczenie innej kultury. Nie mnie to ma się w sumie podobać. Nie jest to też moja religia. Daleka jestem od "przechodzenia na hinduizm" i zachwytów nad indyjskimi bogami i wierzeniami. Prawdę powiedziawszy, muszę przyznać, że jestem wręcz w tym zakresie niemal totalną ignorantką. Uważam jednak, że odwiedzając przybytki religijne należy zachować szacunek, a własne opinie na temat religii pozostawić sobie. Myślę, że jeśli naszym celem jest tylko wyśmianie i krytyka, to ostatecznie lepiej w ogóle nie odwiedzać takich miejsc. Ale wracając do świątyni, to najlepiej odwiedzić ją w czasie Navaratri, gdyż wówczas otworzona jest dodatkowa sala z posągami z wieloma wcieleniami bogini, lecz wiąże się to też z nieprzebranymi tłumami wiernych. Zazwyczaj jest jednak cicho, spokojnie i relaksująco. 







Do świątyni powinno się iść ubranym tradycyjnie lub przynajmniej skromnie, strój plażowy nie bardzo pasuje.















3. Kadri Temple


Bardzo ładnie położona trochę bardziej na uboczu, starsza lecz bardzo dobrze utrzymana świątynia. Najlepiej przyjść rano lub po południu. W południe wewnętrzny budynek jest zamknięty (przerwa na lunch) a do tego gorąc jest wtedy jednak niemiłosierny, zwłaszcza latem. Dookoła są pagórki i drzewa i wiatr jakoś nie dociera. Do świątyni można też dotrzeć ze wzgórza. Dróżka prowadzi od Kadri Park, lecz nie znając miasta można nie trafić. Warto jednak wspiąć się po tej ścieżce wyżej. Jedna ścieżka jest ze schodami. Idąc do góry natrafimy na ogromny posąg Hanumana - małpiego boga. Idąc dalej dotrzemy do punktu widokowego na jedną ze stron miasta. Podążając zaś ścieżką położoną po lewej stronie (bez schodów) ujrzymy panoramę miasta i widok świątyni z góry. 






A pomimo, że w Mangalore nie ma jakichś wybitnych i słynnych zabytków to bardzo warto odwiedzić to miasto zwłaszcza podczas wielu wydarzeń religijnych i kulturalnych, z których ono słynie!

1. W Mangalore cyklicznie odbywają się darmowe występy yakshagany.

2. Mangalore słynie z tańczących przebranych tygrysów - hulivesha.

3. Na Navaratri Mangalore oświetlone jest milionami światełek, a w świątyni można zobaczyć wszystkie wcielenia bogini Durgi.

4. Krishna Janmashtami to święto którego nie można tutaj przegapić, grupy folklorystyczne krążą po mieście, jest ogromna procesja, a także lokalna wersja dahi handi.

5. 7 dni po święcie Ganesh Chaturthi odbywa się huczna parada uliczna.

6. Mangalore Dasara jest niesamowicie pompatyczna, głośna i robi niesamowite wrażenie, dlatego słynie w całym regionie.

7. Z okazji Diwali odbywają się darmowe, a robiące rewelacyjne wrażenie, wydarzenia kulturalne.  

8. Z racji dużej liczby katolików można podpatrzeć jak w Indiach obchodzi się Wszystkich Świętych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Wasze komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...