31 maja 2014

Południowoindyjskie curry z kurczaka - wersja podstawowa

Kolejny przepis. Tym razem mięsny ze składnikami o wiele łatwiej dostępnymi w Polsce. 
Nie jest to danie oryginalne o jakiejś unikatowej nazwie. Raczej coś co można ugotować w miarę szybko.

SKŁADNIKI:

  • kurczak - w Indiach zazwyczaj gotuje się kurczaka bez skóry, ale mąż skórę bardzo lubi. Ja z chęcią mu ją oddaję ze swoich kawałków. Gotując ze skórą mięso jest trochę bardziej soczyste a sos lepszy. Kawałki powinny być dość małe, z kością. U mnie są duże, gdyż początkowo planowałam gotować co innego. Mięso bez kości będzie gotowe błyskawicznie, więc czas gotowania będzie krótszy.  
  • cebula poszatkowana w kostkę - 1 duża lub 2 mniejsze
  • pomidor pokrojony w kostkę - 1 duży lub 2 mniejsze
  • liście curry (można pominąć)
  • czosnek poszatkowany na małe kawałeczki - 2 łyżeczki lub jak kto lubi
  • mleczko kokosowe - około 250ml
  • olej
  • sól
  • natka świeżej kolendry (można pominąć)
  • Przyprawy: luźne podejście do przypraw w tym przepisie. Ma to być coś indyjskiego. Można użyć gotowej mieszanki, chociażby sprzedawanej w polskich supermarketach "Bombay Masala". U mnie przedstawia się to następująco: 
- kurkuma - 1/4 łyżeczki
- garam masala - 1 łyżeczka
- sproszkowana kolendra - 1 łyżeczka
- sproszkowany kmin rzymski - 1 łyżeczka
- chilli w proszku - 3/4 łyżeczki (Uwaga! W indyjskich przepisach zarówno sól jak i chilli w proszku daje się "do smaku", czyli proporcje każdy dobiera pod siebie)

1.Na rozgrzanym oleju podsmażyć cebulkę, czosnek, liście curry. Trochę posolić, aby cebula smażyła się szybciej. W momencie, gdy jest już miękka dodać wszystkie przyprawy w proszku oprócz garam masali. Zamieszać i chwilę podsmażyć. Uważać żeby nic nie przywarło.

2. Szybko dodać pomidory, podlać trochę wodą jeśli zaczyna przywierać. Smażyć na średnim ogniu i mieszać ugniatając pomidory aby się rozmiękły i stworzyły pastę.


3. Jeżeli posiadamy blender, lepiej w tym momencie zmiksować całość na pastę, ale nie jest to absolutnie niezbędne i bez tego też wyjdzie. Taką pastę można też przygotować wcześniej i potem użyć do dalszego gotowania. Zdażało mi się też trzymać pastę w zamrażarce. Jednak ostatnio przesiąkłam indyjską obsesją na świeżość składników i jakoś przestałam to robić. W Indiach gotowe pasty można też kupić w supermarkecie. Czasem zdaża mi się korzystać.


4. Pastę i kurczaka szybko wrzucamy z powrotem na patelnię i mieszamy (lub też dorzucamy kurczaka do tego co jest na patelni). Teraz trzeba chwilę podsmażyć mieszając. Mięso ma się z wierzchu trochę ugotować, w środku nadal ma być surowe. 

5. Zalać wodą tak aby mniej więcej zakryć mięso do 1/2-3/4 wysokości. Przykryć pokrywką i zostawić na średnim ogniu na 10-12minut. Czas gotowania zależy od rodzaju kawałków mięsa. Po 10 minutach sprawdzić i zdecydować ile jeszcze trzeba. Nie dolewać wody jeśli sos się zredukował.



6. Gdy mięso jest gotowe zalać mleczkiem kokosowym i dorzucić garam masalę (można nie dorzucać). Podkręcić grzanie na max i chwilę zagotować. Wrzucić natkę świeżej kolendry. Dosolić! Wyłączyć i odstawić do przestygnięcia. Konsystencja sosu powinna być średnio-gęsta lub wodnista. Na południu Indii dominują wodniste curry gdyż jadane są zazwyczaj z ryżem. Smakuje jeszcze lepiej następnego dnia.


Najlepiej podawać z: białym ryżem, appam, neer dosą, idiyappam.

Ja użyłam gotowca:





SMACZNEGO!

1 komentarz:

  1. O!! napisz koniecznie o indyjskiej manii świeżego jedzenia! Myślę, że to ciekawe dla polskiego czytelnika :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...